zdjęcie: shutterstock
  • Dodano:

    24 listopada 2014

  • Przez:
  • Kategorie:Forma
  • Komentarze:

    1

Co powoduje, że niektórzy ludzie potrafią zapamiętać kilkaset przypadkowych słów lub cyfr? Odtwarzają z pamięci układ talii kart i bezbłędnie przypisują dziesiątki nazwisk nieznanych osób do zdjęć ich twarzy? Okazuje się, że nie różnią się od nas niczym poza pracowitością i wytrwałością… Genialna pamięć jest w zasięgu każdego!

Na tropie geniuszu

Joshua Foer to dziennikarz National Geographic i The New York Timesa. Pewnego dnia trafił na Mistrzostwa USA w zapamiętywaniu – wydarzenie mało dynamiczne, bo cała rozgrywka toczy się w zaciszu umysłów zawodników. Wyszedł jednak z zawodów głęboko zafascynowany. Najbardziej poruszyło go, że niektórzy zawodnicy potrafili zapamiętać losową kolejność kart w 30 potasowanych taliach, jednocześnie twierdząc, że ich pamięć jest całkiem przeciętna! Ich dokonania przypominały osiągnięcia sawantów, jednak utrzymywali, że każdy jest w stanie je powtórzyć, poświęciwszy trochę czasu treningowi kilku prostych technik zapamiętywania.


Sawant to osoba upośledzona umysłowo, która wykazuje ponadprzeciętne umiejętności w dziedzinach twórczych lub zapamiętywaniu. Najbardziej znanym sawantem jest postać z filmu Rain Man, wzorowana na Amerykaninie Kimie Peeku, który znał na pamięć 12 000 książek!


Pan Foer postanowił to sprawdzić. Dotarł do badań, które potwierdzają, że mistrzowie wcale nie mają niezwykłego mózgu czy wyższej inteligencji. Okazało się jednak, że podczas zapamiętywania aktywizują się u nich inne części mózgu, niż u osób o przeciętnej pamięci. A dokładniej – obszary  odpowiedzialne za nawigację i pamięć przestrzenną. Dlaczego tak się dzieje?

Witajcie w pałacu pamięci!

Żeby zrozumieć, dlaczego mózgi mistrzów działają inaczej, trzeba cofnąć się w czasie o 25 000 lat, do starożytnej Grecji, gdzie podczas pewnej uczty gości zabawiał poeta Symonides. Po zakończonym występie wyszedł z pałacu, który za jego plecami zawalił się. Zrozpaczone rodziny ofiar nie mogły rozpoznać ciał, przywalonych gruzami. Symonides przyszedł im z pomocą, odtwarzając po kolei twarze gości w swojej głowie.

Było to możliwe, ponieważ ludzki umysł ma umiejętność mimowolnego zapamiętywania obrazów. Udowodnił to eksperyment, podczas którego badanym pokazano kilka tysięcy fotografii. Następnie wyświetlano im te same obrazy, ale przemieszane z nowymi, prosząc o wskazanie tych, które widzą po raz pierwszy. Każda zdrowa osoba potrafi wykonać to zadanie. Okazuje się, że tak jak Symonides, bez wysiłku zapamiętujemy obrazy. Mamy wyśmienitą pamięć wzrokową i przestrzenną. Dużo trudniej jest nam przywołać w pamięci imiona, numery telefonów czy daty. Dlatego geniusze pamięci używają technik zapamiętywania, które polegają na zamienianiu takich informacji na dziwaczne, śmieszne i niesamowite obrazy.

„Pałac pamięci”, znany także jako „rzymski pokój” i „metoda loci”, to jedna z najbardziej popularnych mnemotechnik. Polega na przywołaniu obrazu miejsca – własnego domu, dobrze znanej ulicy lub wymyślonego przez siebie otoczenia – i zapełniania go obrazami, które będą niezwykłe, zabawne i absurdalne – a przez to nie do zapomnienia. W ten sposób można przygotować się do wystąpienia, wypełniając swój „pałac” postaciami lub przedmiotami kojarzącymi się z tematami, które chcemy poruszyć. Technika ta sprawdza się też przy zapamiętywaniu list lub materiału do egzaminów. Na podobnej zasadzie działa łańcuchowa technika skojarzeń, w której obrazy nie są osadzone w konkretnej przestrzeni, lecz układają się w żywiołową, niesamowitą i emocjonującą fabułę.

To właśnie robią mistrzowie, gdy przywołują listy losowych słów lub cyfr – spacerują po ścieżkach swojej wyobraźni i odtwarzają przebieg takich niezwykłych historii… Lecz by było to możliwe, wcześniej długimi miesiącami opracowują systemy kodowania informacji na obrazy. Pierwsze propozycje takich systemów zostały spisane przez nieznanego autora w starożytnej Grecji w dziele Rhetorica Ad Herennium, które jest pierwszym podręcznikiem każdego przyszłego „geniusza”. Niestety, dotąd nie przetłumaczono go w całości na język polski.


W Polsce zawody na najlepszą pamięć nie są popularne, ale my także mamy naszego mistrza! W 2012 roku zrobiło się głośno o 18-letnim wówczas licealiście z Częstochowy, Tobiaszu Boralu, który wziął udział w Mistrzostwach Świata w Pamięci w Chinach. Zdobył 6 miejsce i okazał się najlepszym Europejczykiem! On również stosuje metodę obrazów i uważa, że podstawą zapamiętywania jest kreatywność. Wystarczy wyobrazić sobie ciekawą historię, a mózg sam zapamięta kolejność zdarzeń, postaci i obiektów.


Prawdziwy skarb

Niegdyś ludzie inwestowali w rozwój pamięci, by przechować w niej osiągnięcia swojej kultury.  Średniowieczni uczeni zapamiętywali całe książki, a bardowie wyśpiewywali z pamięci legendy i poematy. Obecnie informacje przechowujemy na zewnętrznych nośnikach. Już nie musimy ich zapamiętywać. Wystarczy zajrzeć do książki, komputera czy smartfona. Daje nam to więcej czasu, by wykorzystywać naszą pamięć w inny sposób.

Joshua Foer tak dogłębnie badał drogę dochodzenia do mistrzostwa, że w końcu sam został zwycięzcą konkursu pamięci. Oprócz satysfakcji dało mu to pewną wiedzę – najważniejsza nie jest super-pamięć, lecz wspomnienia! To one kształtują naszą tożsamość i sprawiają, że życie jest bogate, a czas biegnie wolniej. Robiąc coraz to nowe rzeczy, podróżując, eksperymentując, odkrywając i przeżywając sprawiamy, że nasze życie subiektywnie się wydłuża. Prawdziwie bogaci są ci, którzy potrafią każdą chwilę odróżnić od innych i „ocalić od zapomnienia”.


Więcej o drodze Joshuy Foera do mistrzowstwa w dziedzinie zapamiętywania można dowiedzieć się z jego książki „Jak zostałem geniuszem pamięci” oraz wystąpienia podczas konferencji TED.


Autorką tekstu jest mgr Katarzyna Lisiak – psycholog, trener i psychoterapeutka. Prowadzi treningi funkcji poznawczych, zarządzania stresem oraz autoprezentacji dla osób w wieku 50+ w kilku poznańskich klubach seniora, między innymi w Klubie WW, prowadzonym przez stowarzyszenie Wolontariat Wielkopolski.

Komentarze

komentarze

Komentarze: 1

Halina

2015-01-13 19:46:28 Odpowiedz

Bardzo ciekawy tekst. Może spróbuję zastosować podane metody zapamiętywania, ucząc się słówek obcojęzycznych. Żałuję , że nie mieszkam blisko Poznania bo skorzystałabym z pomocy Pani mgr Lisiak, którą serdecznie pozdrawiam i życzę sukcesów.
Halina L

Dodaj komentarz